Kino pod Gwiazdami
Kino pod Gwiazdami 2026 — trzy wieczory w powiecie
Zamiast zapraszać wszystkich do siebie, pojechaliśmy do nich. Trzy plenerowe seanse w trzech miejscowościach powiatu gorzowskiego — dmuchany ekran, koce i wstęp wolny.
Plenerowe kino ma jedną wadę: odbywa się tam, gdzie akurat stoi ekran. Kto mieszka dziesięć kilometrów dalej i nie ma czym dojechać, po prostu nie przyjdzie.
Dlatego tegoroczna edycja nie była cyklem spotkań w jednym miejscu. Zrobiliśmy trzy seanse w trzech różnych miejscowościach powiatu gorzowskiego — spakowaliśmy sprzęt i pojechaliśmy tam, gdzie są ludzie.
Całość odbyła się pod patronatem starosty powiatu gorzowskiego Krzysztofa Karwatowicza.
Jak to wyglądało
Ekran jest dmuchany, więc mieści się w bagażniku i rozstawia w godzinę. Reszta to nagłośnienie, projektor i ekipa w koszulkach z napisem „pod powiatowym niebem”.
Publiczność przychodziła z własnymi kocami i leżakami, część korzystała z krzeseł, które stawialiśmy na miejscu. Zaczynaliśmy po zmroku — latem oznacza to późny wieczór, więc na pierwszych rzędach zwykle siadały dzieci, a dorośli zostawali dłużej.
Wstęp był bezpłatny i bez zapisów. Nie trzeba było się zgłaszać ani nic ze sobą przynosić poza czymś do siedzenia i ciepłym swetrem.
Dlaczego trzy miejsca, a nie trzy piątki w jednym
Objazdowa formuła kosztuje więcej pracy — trzy razy pakowanie, trzy razy uzgodnienia z gospodarzami terenu, trzy razy rozstawianie od zera. Ale daje coś, czego stała lokalizacja nie da: na każdy seans przychodzili ludzie, którzy do Glinika by nie pojechali. Na plac we własnej miejscowości przyszli pieszo.
Co dalej
Formułę objazdową chcemy zatrzymać. Terminy kolejnej edycji ogłosimy na naszym Facebooku — a jeśli chcecie, żeby kino zawitało do Waszej miejscowości, napiszcie do nas. Potrzebny jest kawałek płaskiego terenu i zgoda gospodarza. Resztę przywozimy.
Dołącz
Nasze wydarzenia są otwarte i bezpłatne
Terminy ogłaszamy na Facebooku. Nie trzeba się zapisywać — wystarczy przyjść. A jeśli chcesz coś współtworzyć, napisz do nas.